wtorek, 9 grudnia 2014

Wszystko jest w twojej głowie

Mam w sobie taki ciemny głosik, który mówi mi, że nie dam rady,
że mogłam coś lepiej , żeby lepiej czegoś nie ruszać. Taki mały depresyjny, krytykanci potworek.
Często go słuchałam, ale już zaczęło mnie to męczyć i denerwować. Przecież nie muszę być idealna a wszystko robię najlepiej jak potrafię. Nie jestem też taka nieporadna, jak ten głosik mówi.
Dość.
Pierwsze co zaczęłam robić, to przyglądać się złym myślom, w momencie gdy się pojawią. Na spokojnie wtedy rozważam je. Czy krytyka jest adekwatna? Czy ma sens? Czy to tylko moje stare wkręty? Co mi daje negatywne myślenie a co da nieposłuchanie tego głosu?
Po rozważeniu i przetłumaczeniu sobie, jak jest rzeczywiście, najczęściej wychodzi na to, że głosik nie zawsze ma rację a w zasadzie to myli sie w większości przypadków.
Dziwne myśli są wyolbrzymione, nieadekwatne.
Co dalej?
W momencie uświadomienia sobie tego, głosik przestaje rządzić a ja mogę ujrzeć siebie czy sytuację taką jaka jest, bez nadmiernego negatywizmu.




sobota, 30 sierpnia 2014

Pająkowo




Pająk uczy zachowania równowagi - między przeszłością a przyszłością, fizycznością i duchowością, energią męską i żeńską. Uczy, że wszystko, co robisz obecnie, napotkasz w przyszłości. Przypomina, że świat jest tkany wokół nas, ze sami jesteśmy strażnikami i twórcami własnego losu, tkając go jak sieć z własnych myśli, uczuć i czynów.


cytat z '' Mowa Zwierząt -duchowe moce zwierząt'' Ted Andrews

piątek, 22 sierpnia 2014

Refleksje

Całkiem niedawno porządkowałam domowe dokumenty. Odgrzebałam przy tym swoje stare albumy absolwentów: ze szkoły podstawowej, liceum, studiów. Na każdym dyplomie ta sama osoba a jednak inna. Coraz dojrzalsza, bardziej doświadczona. Pierwsze zdjęcie z podstawówki: młoda dziewczyna, jeszcze nie kobieta ale także nie dziewczynka. Trochę przestraszona, łagodna i ostrożna. Następna z końca liceum - spojrzenie radosne, zaczyna się dorosłe życie. Twarz zatraciła dziecięcą krągłość, skóra lśni świeżością. Spojrzenie śmiało patrzy w przyszłość. Zakończenie studiów- to już młoda kobieta, dojrzalsza i poważniejsza od postrzelonych poprzedniczek. Jedna osoba a jakby to były trzy różne dziewczyny. Żadna nie mogłaby istnieć bez reszty. Doświadczenie, przeżycia poprzedniczki przedkładają się na przyszłość i teraźniejszość następczyni. To, jaka jestem dzisiaj wpłynie na to jaka będę w przyszłości.


środa, 25 czerwca 2014

Buriat duu - Altargana



 
Ar l gazar urgaagshee
Atsel buheetei altargamneee
Aligana deeree tenjeehee aav l eej 2 mine
Ebiri Gazar uraagaagshee
Iish l buheetei Altargana 
Eligem deeree Tenjeeheen Ijii aav l 2 mine
Ar gazar uragasan 
Ats buhtei altargana 
Algana deeree tejeesen aav l eej 2 mine
Enger gazar urgasan
Ish buhtei altargan 
Elgen deeree tejeesen ejii aav 2 mine

Zaprzyjaźnić się z lasem

Gdy pierwszy raz idę do nieznanego lasu, jest dla mnie obojętny, jak obcy człowiek. Przy wejściu pozdrawiam go więc, zapewniając o dobrych zamiarach. Chodzę cicho i uważnie, starając się nie przeszkadzać mieszkańcom. W zamian za to, las pokazuje mi swoje cuda: tam smyrgnie wiewiórka, gdzieś mignie sarna. Spod nóg wyskoczy królik. Usłyszę dzięcioła wytrwale bębniącego w drzewo, zobaczę świeży trop dzika i gody pająków. Odkryję nowy kwiat, polankę pełną rozkwitłych konwalii, starą śliwę częstującą cierpkimi owocami.
Ułożę się na miękkiej trawie, oprę o drzewo. Jest pięknie, delikatnie i bezpiecznie. Szum liści kołysze do drzemki. Śpiew ptaków dopełnia harmonii.
Gdy pora do domu, zabieram znalezione śmieci, dziękuję za wizytę.
Następnym razem wchodzę między drzewa, jak do domu przyjaciela. Widzę i słyszę więcej, leśne ścieżki stają się dostępne.
Gdy proszę o zasoby, zioła czy korę, nawet o kolorową skorupkę ptasią, wystarczy żebym rozejrzała się dobrze lub pochodziła chwilę ''bezmyślnie''. Wychodzę potem a to na powalony pień, gdzie kory pod dostatkiem, lub na połać zioła albo na to,czego potrzebuję.
Wszystko czeka jakby przygotowane.
Dziękuje i odwdzięczam się podlewając roślinę, zosatwiając okruch chleba czy zabierając śmieci z okolicy.


Szamanki azjatyckie - galeria







 

fotki znalezione na http://www.pinterest.com/ColleenRene13/s-h-a-m-a-n/

piątek, 13 czerwca 2014

Ropucha szara


Oto ropucha zauważona na spacerze. Jak na ''szarą'', to jest całkiem kolorowa :).

Dziki zew


Wiele się dzieje w ostatnim czasie. W materialnym świecie bardzo ciężko pracuję, ale ciesze się z tego, właśnie na to czekałam i było mi potrzebne. W energetycznym też wszystko nabrało speeda.
Gdy słucham intuicji, prowadzi mnie ona drogą nie najłatwiejsza ale najlepszą i najbardziej wartościową. Przypadkiem-nie przypadkiem wpadła mi w ręce księga o mocach zwierząt w znaczącym momencie życia. Nagle znaki, które wysyłała mi  przyroda stały się nie tylko czytelne ale wręcz pchały się same przed oczy. Potem następne i następne, łagodnie kierujące i potwierdzające moje wybory. Za niedługo czeka mnie następne doświadczenie. Ciekawa jestem, jak się rozwiąże.
Póki co ciało intuicyjnie oczyszcza się, nie mam ochoty na mięso, potrzebuję pić dużo wody i jeść lekkie pokarmy. Mam mocne sny. Chodzę zadumana i pragnę kontaktu z przyrodą. Czuję zew kojarzący się z pierwotną siłą. Mam ochotę pójść do lasu i medytując przy bębnie oddać Matce Ziemi swą księżycową krew. Chcę biec po lesie tylko w spódnicy, z rozpuszczonymi włosami, niech ciało przejdzie zapachem liści i błota. Chcę zatracić się w śpiewie ptaków, poczuć na skórze ziemię i wodę, wąchać zapach ziół, kwiatów i dzikich zwierząt. Pragnę poczuć ziemię bosymi stopami, niech zaznają dotyku szorstkich kamyków, miękkiego błota, żyznej gleby, delikatnej trawy.
Dziś pełnia.



zdjęcie z : http://sensemasala.blogspot.com/2013/03/beautify-what-is-already-beautiful.html

czwartek, 5 czerwca 2014

Czerwcowa łąka








Bliskie spotkanie z padalcem








Tą piękną beznogą jaszczurkę spotkałam podczas rowerowej wyprawy. Leżała sobie na środku ścieżki w lesie. Z daleko przypominała wielką dżdżownicę lub dziwną gałązkę. Wyhamowałam więc przed  błyszczącym ''patykiem''. Padalec leżał sobie dalej nie zwracając uwagi na bliskość telefonu, którym zaczęłam robić zdjęcia. Pozował z gadzią obojętnością a gdy się znudził odpełznął w trawy.


Padalce w Polsce są pod ścisłą ochroną. Nie są jadowite.
 O padalcu nieco więcej http://pl.wikipedia.org/wiki/Padalec_zwyczajny